E-media
Ministerstwo Prawdy informuje…
Wielki Jeff zrezygnował z systemu Phorm (Webwise) umożliwiającego rejestrowanie zachowań userów i dopasowanie treści reklam do ich potencjalnych potrzeb. Tym samym Amazon zakończył swoją przygodę z targetowaniem behawioralnym. Ta istotna decyzja jest reakcją na apel Open Rights Group – organizacji zrzeszającej zwolenników prywatności w Internecie. Media podały, że identyczny apel otrzymali również Microsoft, Google, Yahoo i Facebook. Co więcej Komisja Europejska (poprzez deputowanych) zapowiedziała wszczęcie postępowania przeciwko Wielkiej Brytanii, która pozwala na „śledzenie” internautów dzięki oprogramowaniu Phorm (16 kwietnia Dominik Szarek pisał o tym na łamach i.com).
Jestem sprzedawcą, więc dla kogoś takiego jak ja możliwość oferowania nowych, innowacyjnych produktów reklamowych to doskonała okazja, aby oferować Klientom skuteczną komunikację, realizującą ich cele biznesowe. Z drugiej jednak strony ma niepokorna natura sprzeciwia się ingerowaniu w prywatność jednostki poprzez monitorowanie, gdzie owa jednostka wędruje sobie. Już sam fakt wiedzy, że ktoś patrzy… napawa mnie trwogą :)
Czy Open Rights Group ma rację? Przecież jednostka nie jest identyfikowana poprzez imię i nazwisko. A może stosowanie analizy behawioralnej to tylko krok do „Roku 1984”. Prowokuje – to fakt, ale sam się zastanawiam…
Zobacz także
- Brak podobnych wpisów





Targetowanie behawioralne mnie nie martwi, ale to już dosłownie krok od szpiegowania w celach, które mogą martwić :)